Reklama
#2190900 19.10.2015 21:09:56
des4 pisze:
Zazdroszczę tak żyć wakacjami i moc już rok wcześniej zdecydować i klepnac rezerwację. U mnie to zwykle wczesna wiosna.
Zazdroszczę tak żyć wakacjami i moc już rok wcześniej zdecydować i klepnac rezerwację. U mnie to zwykle wczesna wiosna.
Również niestandardowo szybko zarezerwowałem hotel na wakacje 2016.
Mogę odwołać bezpłatnie hotel do 16.06 to korzystam.
www.pontonami.pl
#2190910 19.10.2015 21:29:56
ludzie za szybko żyjemy...
u nas np. decyzja zapada nie na wiosnę lecz z dnia na dzień i do tego czasem się coś wykluje w piątek że w sobotę jedziemy gdzie indziej... często z pracą to jest związane...
Za daleka droga na Sycylję autem ..??
Chętnie gdybym dwa -3 dni wygospodarował więcej pojechałbym. Sam gdzieś tutaj pisałem że wysepka 2250km to za daleko, ale jakoś przez Włochy chętnie poturystyczyłbym własnym autem z rodzinką
. Gdy gówniażem byłem małym za komuny z rodzicami "zwiedzaliśmy" biznesowo całe Bałkany od ZSRR zaczynając i podróż trwała 7 dni w jedną stronę, ciągnąc za kantem niewiadów 126p z otwieranymi oknami z przodu i z tyłu
Czuję w tym momencie te zapachy na campingu w Stambule i gwar o 3-ciej nad ranem, ten klimat, zabaw i gier nocnych i wysiłek wypychania na drogę z dzikiego pola namiotowego gdzieś w Grecji malucha jakiejś odważnej rodziny ciągnącej niewiadów maluchem
. Teraz dwa dni jazdy to problem, lepiej zapłacić kilka zł więcej i lecieć...
a cala frajda z planowania wlasnego urlopu, podróży, znalezienia fajnych noclegów w miejscu które akurat nam najbardziej się spodoba...?? Echhh rozmarzyłem się
#2191064 20.10.2015 08:09:06
każdy jeździ jak lubi
dla mnie ponad 2700 km w 3 dni nudną autostradą z dzieśmi na pokładzie to za długo, wolę komfortowo w parę godzin samolotem w miejsce które wynaleźlismy i nam się spodobało, ale jak ktoś ma czas i ochotę może jechać i tydzień zaglądając do każdej dziury po drodze
też nostalgicznie wspominam dziecięce wyjazdy do Bułgarii, Grecji, Jugosławii, ale faktem jest że najlepiej pamięta się rzeczy pozytywne, bo tak naprawdę zapominamy o całej reszcie - wielogodzinnych kolejkach na "granicach przyjaźni", chamstwie celników/pograniczników, psujących się wytworach socjalistycznej myśli motoryzacyjnej, siermiężnych do bólu warunkach, kiblach na bułgarskich kempingach, których smród czuć było z kilkudziesięciu metrów, poniżającego handlu obrusami i kryształami czy zazdrości że greckie dzieci mogą kupić codziennnie w sklepie puszkę coli, a nas na to nie stać
dziękuję, wolę dzisiejszy komfort, niż hardkor z dziecięcych lat
dla mnie ponad 2700 km w 3 dni nudną autostradą z dzieśmi na pokładzie to za długo, wolę komfortowo w parę godzin samolotem w miejsce które wynaleźlismy i nam się spodobało, ale jak ktoś ma czas i ochotę może jechać i tydzień zaglądając do każdej dziury po drodze
też nostalgicznie wspominam dziecięce wyjazdy do Bułgarii, Grecji, Jugosławii, ale faktem jest że najlepiej pamięta się rzeczy pozytywne, bo tak naprawdę zapominamy o całej reszcie - wielogodzinnych kolejkach na "granicach przyjaźni", chamstwie celników/pograniczników, psujących się wytworach socjalistycznej myśli motoryzacyjnej, siermiężnych do bólu warunkach, kiblach na bułgarskich kempingach, których smród czuć było z kilkudziesięciu metrów, poniżającego handlu obrusami i kryształami czy zazdrości że greckie dzieci mogą kupić codziennnie w sklepie puszkę coli, a nas na to nie stać
dziękuję, wolę dzisiejszy komfort, niż hardkor z dziecięcych lat
#2235267 04.02.2016 19:37:24
Ja dużego porównania nie mam, bo byłam tylko raz z itaką. Ale pamiętam, że jak szukałam, to Grecja wychodziła jednak znacznie taniej. Mam nadzieję, że po jakimś czasie na forum, będę w szukaniu możliwości wyjazdu tak biegła jak i Wy! 
#2235316 04.02.2016 21:19:43
Jestem po rezerwacji wakacji 2016 (5 dni Albania ze śniadaniami i 9 dni Grecja) i średni koszt noclegu to 47E dla grupy 4+1 (14lat) W Cro taka misja w praktyce niemożliwa,trudna nawet w Czarnogórze.
www.pontonami.pl
#2235336 04.02.2016 21:39:04
Alika pisze:
No to ja Cię podziwiam. Jak Wy to robicie?
No to ja Cię podziwiam. Jak Wy to robicie?
Mam rezerwację na Pelionie (2 pokoje- 2osobowe w kameralnym hotelu za 60E ze śniadaniami) ale z uwagi na zmianę kierunku muszę z tego zrezygnować
www.pontonami.pl
#2235691 05.02.2016 15:15:23
Generalnie w Cro dla rodziny(4_5)wyszukać apartamenty w cenie do 50 euro można,ale trzeba się ponaciągać.W Grecji w tej kwocie lub mniejszej bez większych trudności. Do tego apartamenty w tej cenie w Cro są z reguły gorszej jakości i lokalizacji. Aczkolwiek w sierpniu w Cro płaciłem 30 euro z klimą i widokiem z łóżka na morze(4osoby)faktem jest,że na zadupiu a obiekt w stylu epoki Tito.
#2235702 05.02.2016 15:29:40
Ale, jak napisał @bodek1, obecne ceny na bookings na Grecję są dosyć wysokie.
50 EUR wyszukalem dopiero docierając do bungalowów które mają ofertę TYLKO w języku greckim i właściciele nie mówią w żadnym innym języku.
Przykład PLITRA - usiłowano mi wcisnąć pokój za 65 EUR w ktorym (ze zdjec) wynika ze w tym jednym pokoju jest kuchnia, podwójne łózko, stolik i jedno krzesło. I zaproponowali, ze wstawią jeszcze trzy łózka (chyba nie byloby wogóle wolnej przestrzeni na podłodze). Oferta dostępna po angielsku i na bookings
Dopier kilkanascie km dalej znalazlem inne lokum i dzięki koledze z forum po Grecku uzgodniłem pobyt. Bez targowania 50 EUR dwupoziomowy bungalow.
Generalnie przez internet od Lefkady w dół trudno jest znalez obecnie za 50 EUR apartament w rozsądnym miejscu dla 4-5 osób. Moim zdaniem Grecja trochę podrożała plus booking wymusza wyższe ceny wcześniej a zapewne obniża je dopiero przed sezonem (jak się nie sprzedadzą) - ale to takie moje gdybanie. Albo jednak lekko podrożało, albo szukałem w tym roku w zbyt turystycznych obszarach (ląd na wysokości południowego końca Lefkady, zatoka Meseńska i Lakońska)
50 EUR wyszukalem dopiero docierając do bungalowów które mają ofertę TYLKO w języku greckim i właściciele nie mówią w żadnym innym języku.
Przykład PLITRA - usiłowano mi wcisnąć pokój za 65 EUR w ktorym (ze zdjec) wynika ze w tym jednym pokoju jest kuchnia, podwójne łózko, stolik i jedno krzesło. I zaproponowali, ze wstawią jeszcze trzy łózka (chyba nie byloby wogóle wolnej przestrzeni na podłodze). Oferta dostępna po angielsku i na bookings
Dopier kilkanascie km dalej znalazlem inne lokum i dzięki koledze z forum po Grecku uzgodniłem pobyt. Bez targowania 50 EUR dwupoziomowy bungalow.
Generalnie przez internet od Lefkady w dół trudno jest znalez obecnie za 50 EUR apartament w rozsądnym miejscu dla 4-5 osób. Moim zdaniem Grecja trochę podrożała plus booking wymusza wyższe ceny wcześniej a zapewne obniża je dopiero przed sezonem (jak się nie sprzedadzą) - ale to takie moje gdybanie. Albo jednak lekko podrożało, albo szukałem w tym roku w zbyt turystycznych obszarach (ląd na wysokości południowego końca Lefkady, zatoka Meseńska i Lakońska)
wpis edytowany 05.02.2016 15:30:10
#2235716 05.02.2016 15:57:48
Przeglądam oferty cenowe na Skopelos i Skiathos i wyrwanie czegoś dla 3 osób (2+1) w cenie ok 50 EUR może być sporym wyzwaniem. Oczywiście oferty w stylu Tito odpadają...
Reklama
#2235787 05.02.2016 19:52:06
Moja taktyka zakłada szukanie na miejscu i bez pośredników i nigdy się nie zawiodłem.Jeśli uda się trafić coś fajnego można zostać na dłużej.Jeśli jestem zmęczony biorę pierwszy wolny apartament a na drugi dzień wyszukuję coś lepszego.
Ten wspomniany apartament w stylu Tito dotyczył spontanicznego wyjazdu na 5 dni czyli 4 noclegi więc grymasów nie było a obiekt choć epokowy był czysty i schludny.
Pożyjemy zobaczymy a nawet jeśli wyjdzie kilka euro drożej to i tak Grecja jest relatywnie tania.
.
Ten wspomniany apartament w stylu Tito dotyczył spontanicznego wyjazdu na 5 dni czyli 4 noclegi więc grymasów nie było a obiekt choć epokowy był czysty i schludny.
Pożyjemy zobaczymy a nawet jeśli wyjdzie kilka euro drożej to i tak Grecja jest relatywnie tania.
.
#2235812 05.02.2016 21:11:34
wakacje 2015 w Czarnogórze miałem mocno poplanowane, zarezerwowane (5miejsc). Jedynie Żabljak zostawiłem sobie na szukanie na miejscu z powodu szerokiej bazy noclegowej. Powiem szczerze, że było masakrycznie - słabizna, mały wybór, ceny. kosmos.
www.pontonami.pl
#2243094 21.02.2016 21:06:05
W tamtym roku płaciliśmy za nocleg
- w czerwcu: [Albania 20euro/doba, Macedonia 25euro/doba, Serbia 40euro/doba (jeden nocleg przy trasie),]w Grecji - Parga 35euro/dobę, 2+1 na bookingu ten sam nocleg dzień wcześniej sprawdzany kosztował 70euro/dobę.
- na Hvarze we wrześniu apartament 3+1, 40euro/doba.
Standard apartamentów bardzo dobry. Pewnie znaczenie ma też pora w jakiej się pojedzie
Ale jednak wydaje mi się że Chorwacja najdroższa :>
- w czerwcu: [Albania 20euro/doba, Macedonia 25euro/doba, Serbia 40euro/doba (jeden nocleg przy trasie),]w Grecji - Parga 35euro/dobę, 2+1 na bookingu ten sam nocleg dzień wcześniej sprawdzany kosztował 70euro/dobę.
- na Hvarze we wrześniu apartament 3+1, 40euro/doba.
Standard apartamentów bardzo dobry. Pewnie znaczenie ma też pora w jakiej się pojedzie
Ale jednak wydaje mi się że Chorwacja najdroższa :>
#2244085 24.02.2016 12:09:37
mai pisze:
W tamtym roku płaciliśmy za nocleg
- w czerwcu: [Albania 20euro/doba, Macedonia 25euro/doba, Serbia 40euro/doba (jeden nocleg przy trasie),]w Grecji - Parga 35euro/dobę, 2+1 na bookingu ten sam nocleg dzień wcześniej sprawdzany kosztował 70euro/dobę.
- na Hvarze we wrześniu apartament 3+1, 40euro/doba.
Standard apartamentów bardzo dobry. Pewnie znaczenie ma też pora w jakiej się pojedzie
Ale jednak wydaje mi się że Chorwacja najdroższa :>
W tamtym roku płaciliśmy za nocleg
- w czerwcu: [Albania 20euro/doba, Macedonia 25euro/doba, Serbia 40euro/doba (jeden nocleg przy trasie),]w Grecji - Parga 35euro/dobę, 2+1 na bookingu ten sam nocleg dzień wcześniej sprawdzany kosztował 70euro/dobę.
- na Hvarze we wrześniu apartament 3+1, 40euro/doba.
Standard apartamentów bardzo dobry. Pewnie znaczenie ma też pora w jakiej się pojedzie
Ale jednak wydaje mi się że Chorwacja najdroższa :>
Trudno oceniać jednostkowe przykłady. Jak dla mnie ceny są porównywalne.
#2244108 24.02.2016 12:38:39
Podałam przykłady z tamtego roku.
Wiadomo że wszystko zależy od tego w jakim terminie się jedzie i gdzie się jedzie.
Są miejsca tańsze i droższe.
Wiadomo że wszystko zależy od tego w jakim terminie się jedzie i gdzie się jedzie.
Są miejsca tańsze i droższe.
#2244118 24.02.2016 13:13:22
parę lat mnie w Chorwacji nie było ale jeździliśmy zawsze w ciemno i zawsze był problem ze znalezieniem apartamentu z łaj-faj,poprostu trzeba się było nachodzić,a jak się jedzie z nastolatkami to internet to "musi być".w Grecji natomiast z tym nie ma żadnego problemu , wydaje mi się że w Grecji dostaje się lepszy standart niż w cro za tą sama kasę
#2244921 26.02.2016 09:23:05
pablo34 pisze:
parę lat mnie w Chorwacji nie było ale jeździliśmy zawsze w ciemno i zawsze był problem ze znalezieniem apartamentu z łaj-faj,poprostu trzeba się było nachodzić,a jak się jedzie z nastolatkami to internet to "musi być".w Grecji natomiast z tym nie ma żadnego problemu , wydaje mi się że w Grecji dostaje się lepszy standart niż w cro za tą sama kasę
parę lat mnie w Chorwacji nie było ale jeździliśmy zawsze w ciemno i zawsze był problem ze znalezieniem apartamentu z łaj-faj,poprostu trzeba się było nachodzić,a jak się jedzie z nastolatkami to internet to "musi być".w Grecji natomiast z tym nie ma żadnego problemu , wydaje mi się że w Grecji dostaje się lepszy standart niż w cro za tą sama kasę
może tak było 10 lat temu i wcześniej
moim zdaniem obecnie przeciętny standard w HR jest wyższy, a wifi jest praktycznie wszędzie, w Grecji wifi najczęściej łącza były kiepskie i strasznie muliło
mowa oczywiście o kwaterach ze średniej półki i lepiej, a nie kurnych chatkach i innych baraczkach na zadoopiu i z klepiskiem zamiast ogrodu
#2245228 26.02.2016 23:58:10
des4 pisze:
może tak było 10 lat temu i wcześniej
moim zdaniem obecnie przeciętny standard w HR jest wyższy, a wifi jest praktycznie wszędzie, w Grecji wifi najczęściej łącza były kiepskie i strasznie muliło
mowa oczywiście o kwaterach ze średniej półki i lepiej, a nie kurnych chatkach i innych baraczkach na zadoopiu i z klepiskiem zamiast ogrodu
pablo34 pisze:
parę lat mnie w Chorwacji nie było ale jeździliśmy zawsze w ciemno i zawsze był problem ze znalezieniem apartamentu z łaj-faj,poprostu trzeba się było nachodzić,a jak się jedzie z nastolatkami to internet to "musi być".w Grecji natomiast z tym nie ma żadnego problemu , wydaje mi się że w Grecji dostaje się lepszy standart niż w cro za tą sama kasę
parę lat mnie w Chorwacji nie było ale jeździliśmy zawsze w ciemno i zawsze był problem ze znalezieniem apartamentu z łaj-faj,poprostu trzeba się było nachodzić,a jak się jedzie z nastolatkami to internet to "musi być".w Grecji natomiast z tym nie ma żadnego problemu , wydaje mi się że w Grecji dostaje się lepszy standart niż w cro za tą sama kasę
może tak było 10 lat temu i wcześniej
moim zdaniem obecnie przeciętny standard w HR jest wyższy, a wifi jest praktycznie wszędzie, w Grecji wifi najczęściej łącza były kiepskie i strasznie muliło
mowa oczywiście o kwaterach ze średniej półki i lepiej, a nie kurnych chatkach i innych baraczkach na zadoopiu i z klepiskiem zamiast ogrodu
raczej jakies 5 lat temu , bylismy w Drage, wiocha obok Pakostane apartamenty wylizane, super standart - internetu brak. szukaliśmy chyba ze 3h dopiero jakieś 400 m do morza trafiliśmy coś sensownego z netem.
#2245231 27.02.2016 00:06:24
pablo34 pisze:
raczej jakies 5 lat temu , bylismy w Drage, wiocha obok Pakostane apartamenty wylizane, super standart - internetu brak. szukaliśmy chyba ze 3h dopiero jakieś 400 m do morza trafiliśmy coś sensownego z netem.
des4 pisze:
może tak było 10 lat temu i wcześniej
moim zdaniem obecnie przeciętny standard w HR jest wyższy, a wifi jest praktycznie wszędzie, w Grecji wifi najczęściej łącza były kiepskie i strasznie muliło
mowa oczywiście o kwaterach ze średniej półki i lepiej, a nie kurnych chatkach i innych baraczkach na zadoopiu i z klepiskiem zamiast ogrodu
pablo34 pisze:
parę lat mnie w Chorwacji nie było ale jeździliśmy zawsze w ciemno i zawsze był problem ze znalezieniem apartamentu z łaj-faj,poprostu trzeba się było nachodzić,a jak się jedzie z nastolatkami to internet to "musi być".w Grecji natomiast z tym nie ma żadnego problemu , wydaje mi się że w Grecji dostaje się lepszy standart niż w cro za tą sama kasę
parę lat mnie w Chorwacji nie było ale jeździliśmy zawsze w ciemno i zawsze był problem ze znalezieniem apartamentu z łaj-faj,poprostu trzeba się było nachodzić,a jak się jedzie z nastolatkami to internet to "musi być".w Grecji natomiast z tym nie ma żadnego problemu , wydaje mi się że w Grecji dostaje się lepszy standart niż w cro za tą sama kasę
może tak było 10 lat temu i wcześniej
moim zdaniem obecnie przeciętny standard w HR jest wyższy, a wifi jest praktycznie wszędzie, w Grecji wifi najczęściej łącza były kiepskie i strasznie muliło
mowa oczywiście o kwaterach ze średniej półki i lepiej, a nie kurnych chatkach i innych baraczkach na zadoopiu i z klepiskiem zamiast ogrodu
raczej jakies 5 lat temu , bylismy w Drage, wiocha obok Pakostane apartamenty wylizane, super standart - internetu brak. szukaliśmy chyba ze 3h dopiero jakieś 400 m do morza trafiliśmy coś sensownego z netem.
no to miałeś pecha, ja byłem niedawno na totalnym zadooopiu na Hvarze i sieć była i to szybka, natomiast podczas ostatniego pobytu na Korfu w wypasionym 5* hotelu, wifi było na kupowaną kartę (SIC!) i chodziło jak traktor na dożynki.....
#2245400 27.02.2016 13:28:22
Jeszcze trochę i będzimy dopłacać,ale za brak wifi
Odpoczynek to zmiana miejsca, ale i oderwanie od tego co nas otacza przez cały rok.Jak jest wifi to zawsze zaglądniemy do netu a jak by nie było zasięgu to też damy radę z pożytkiem dla zdrowia. Ostatnią rzeczą jaka mnie interesuje na wakacjach to wifi.
Reklama