Do Grecji samochodem
ceny paliwa, autostrad, noclegi tranzytowe i itp.
Zgadzam się -bardzo znikomy, ale się trafia. Miałem taki przypadek - tankuję na full w Serbii, duża stacją MOL lub OMV nie pamiętam dokładnie. Płatność kartą ... i tutaj zonk - niby coś nie halo bo karta nie "przechodzi". Druga kata też coś nie halo. Dogadać się ciężko, gdyż nikt niby nie kuma w żadnych obcych językach. Pozostaje płatność w euro. Niby nie chcą, tylko pozornie. Ostatecznie mogą wziąć po śmiesznym kursie 60 din za 1 euro. Kurs wymiany w kantorze 112 din za euro. Doskonale wiedzą, że dla 20-30 euro nikt nie będzie tracił czasu i robił rabanu. Od tej pory wymieniam na wjeździe 100 euro na dinary. Tankuję, płacę za autostrady oraz jedzenie w dinarach.


  PRZEJDŹ NA FORUM