Do Grecji samochodem ceny paliwa, autostrad, noclegi tranzytowe i itp. |
hendii pisze: Nie można się też dziwić, że samochody tureckich Niemców są dłużej odprawiane (mam na myśli tylko te obładowane wszelkim dobrem a jak są obładowane dobrze wiecie) niż np. polskiego turysty wracającego z nad morza bo różnicę widać na pierwszy rzut oka celnika. OK, ale dlaczego tak jest? Skoro piszesz, że "nie ma się co dziwić", to może więcej wiesz na temat roboty pograniczników. Pytam poważnie, bez podtekstów i złośliwości. Ten sam "Niemiec" stoi przy okienku, dajmy na to, 4 minuty. Nic się nie dzieje specjalnego, po prostu dłużej "pracują" nad Jego dokumentami. Nie ma kontroli bagażu ani osobistej. Startuje spod okienka po 4 minutach i oddaniu paszportów/ID. Ja z osobą towarzyszącą (żona lub w tym roku ojciec ![]() W Roszke, Węgrzy chyba nadal każdemu każą otwierać bagażnik, ale to już po "okienku"- nie spotkałem się z tym na granicy serbsko-chorwackiej (o chorwacko-węgierskiej nawet nie wspomnę, bo przejazd trwał 20 sekund właśnie). |