"Obiekt nie akceptuje obecności dzieci"
Punkt widzenia zależy ....
Ja mam dzieci w wieku (obecnie) 2x13 i 1x16

I cała rodzina woli albo bungalowy/domki albo apartamenty w budynku, "osrodku" w którym jest ich raptem kilka
I generalnie miejsca prawie bez turystów.

Jak ktoś ma mniejsze dzieci to szuka miejsca gdzie sie wybiegają, wybawią (może z basenem)

Jak ktoś ma większe, ceniące spokój (jak moje) to wogóle nie rozpatruje "ośrodków"

Jak ktoś jeżdzi bez dzieci to może by chciał ośrodek, gdzie ich nie będzie - dlatego są różne oferty.
Łatwiej jest napisać, "ze osrodek nie akceptuje dzieci" niż "akceptujemy ciche spokojne" bo kto to będzie weryfikował.

Pamiętam 3 domki na Krecie na zagrodzonej dużej działce, w pierwszym (na stałe) małżeństwo emerytów z Niemiec
Dwa kolejne do wynajęcia (w jednym my) i nagle przyjezdzają dwie Panie z Włoch z 4-ką dzieci.

Nieustanny krzyk, jazgot, dewastacja ogrodu, maltretowanie kotów, wzajemne bójki (w dowolnej konfiguracji płciowej) ...
Zabawy typu rzucanie kamieniami we wszystko (szyby, koty, emerytów)
Kwietnik zbudowany ze starej szalupy został rozebrany do pojedyńczych desek.

A Panie plotkowały i piły kawkę na tarasie ...

Akurat wyjeżdzaliśmy za dwa dni. Niemcy pożegnali się znami i stwierdzili, że mamy szczęście ale oni żyją nadzieją, że to tylko dwa tygodnie ...


  PRZEJDŹ NA FORUM