Siga, siga czyli Lefkada 2018. |
W końcu wybraliśmy się na plażę Porto Katsiki, uważaną przez wielu za najładniejszą i najlepszą na Lefkadzie. Dla mnie osobiście przereklamowana. Chyba z nią jest podobnie jak z Zatoką Wraku na Zakyntos - ładnie wygląda z daleka i jak nie ma ludzi. Plaża w 3/4 zastawiona leżakami, wszechobecny gwar i przemieszczający się ludzie. Jak ktoś lubi takie klimaty to będzie OK. Na domiar złego w pewnych godzinach zaczyna się inwazja dużych statków wycieczkowych, z których w jednej chwili do wody wyskakują dziesiątki ludzi, głośna muzyka i zapach spalin. Do południa jest cień, później cała plaża w słońcu. Przy plaży na górze są parkingi - płatne chyba 5 lub 6 Euro. Wejście na mały półwysep zrujnowane i zakaz przejścia. Plusem dla głodnych jest to, że można nie ruszając się z miejsca zamówić coś do jedzenia i przyniosą Ci to na miejsce. Bar jest na górze a na plaży pracownicy, którzy zbierają zamówienia i dostarczają jedzenia robiąc przy tym nie mały hałas . |