Kreta wschodnia - plan i pytania |
Jak to się mówi, gdzieś dzwoniło tylko nie wiadomo w którym kościele ,) ..... Wróciliśmy. Jako baza wypadowa na wschodnie krańce najlepsza byłaby lokalizacja Istron - Agios Nikolaos. Wtedy spokojnie i Spinalonga i Topolu. Z czego Istron, to autostrada przez środek osady, gdzie są sklepy, knajpy, noclegi i plaża, nic więcej nam się w oczy nie rzuciło. My byliśmy w Anissarnas, i trochę też udało się zobaczyć ![]() * Spinalonga- cena rejsu z Plakias [tu jest parking darmowy niedaleko portu, mała wioseczka z ładnym widokiem i knajpkami nad morzem], takie taxi wodne 10e dorosły, 5e dziecko. Rejs z AG 25e dorosły połowę dziecko, tylko tu dłużej się płynie i dwa postoje po drodze, plaża i zatopione Olous. Wstęp na wyspie 8e dorosły, młody był za free. * Ierapetra, najmniej turystyczne miejsce w jakim byliśmy na Krecie ![]() * Agios Nikolaos, fajne miasteczko do pospacerowania, trzeba się trochę powspinać. Darmowy parking niedaleko punktu widokowego. * Elounda, resztki młynów, zatopione miasto i można spotkać węża morskiego ![]() * Klasztor św. Jerzego, jako pit stop przy autostradzie w drodze do AG. Kolorowe cegiełki, mały kościółek na dziedzińcu. * Sisi, jak ktoś lubi małe miasteczka, z porcikiem, knajpkami to Sisi się nada. Palm beach i hamakowa knajpka w drodze do plaży. * Płaskowyż Lassithi, dojazd z Anissarnas nie trwał długo, ale droga kręta i nasz starszak niezbyt ją dobrze znosił, po drodze dwa klasztory do zobaczenia Moni Gkouverniotissas i Moni Kardiotissis, oraz muzeum Homo Sapiens, gdzie są białe wiatraki i fajny widok na dolinę. Dodatkowo w Ano Kera można fajne rękodzieło znaleźć. Same wiatraki mamy na przełęczy tuz przed zjazdem na płaskowyż, jest tak tawerna przy której można się zatrzymać. * Stare Herssonisos, i dwie inne wioseczki obok -Piskopiano i Koutouloufari. Dużo knajpek, sklepików, fajne miejsca mimo że turystyczne to z klimacikiem. Nie wyobrażam sobie natomiast w Hersosisos port mieszkać, masakra, tłum, hałas, jak ktoś może chcieć w takim miejscu wypoczywać? To tyle ze wschodu co zobaczyliśmy, z dziećmi wszystko trwa trochę dłużej ![]() Na zachodzie pojechaliśmy jeszcze raz nad jezioro Kourna bo ostatnio jak byliśmy to pogoda nie dopisała. Jeoriupoli i małe jeziorko szemrzące przy autostradzie. Oraz Seitan Limania, ale tylko popatrzyliśmy z parkingu, bałabym się z maluchem tam schodzić, sam dojazd jak dla mnie to był lekki horror ![]() ![]() ![]() ![]() Ceny w knajpkach raczej na niezmienionym poziomie, noclegi mam wrażenie że troszkę droższe, ale może też więcej nam krzyczeli bo jest nas więcej niż rok temu. Teraz czas planować kolejny wyjazd ![]() ![]() |