jak na granicy
    barqar pisze:

    haha, nie wiem gdzie to. Nie jest to jednak reguła a raczej wyjątek wesoły Przynajmniej z moich doświadczeń.


Reguła. Ponad 10 lat temu, kiedy Czarnogóra nie była u nas jeszcze tak popularna, byliśmy w Canj, na przełomie sierpnia/września, ale w ostatni weekend sierpnia plaża wyglądała właśnie tak, potem było lepiej. Znajomi, ktorzy byli ta wcześniej opowiadali, że w sezonie tak jest non-stop. Tak samo w Sutomore, Petrovacu, Buljaricy, Rafailovci, Św. Stefan, Budwie. Luźniej na długiej plaży za Ulcinjem, ale to taka średnio zagospodarowana patelnia z szarym piachem. Ulcinj i plaża miejska to była masakra, takiej ilości śmieci w wodzi i tłumu w wodzie nie widziałem nigdy i nigdzie. Pływaliśmy z Canj na Plażę Królowej, tam przynajmniej było luźno i Adriatyk taki jaki powinien być. Na plus były ceny, wtedy prawie o połowę niższe od chorwackich, chociaż teraz różnica jest już znacznie mniejsza.


CG to malutki kraik. Poza zatoką kotorską 100 km wybrzeża i kilka plaż, w dodatku cześć z nich zabudowują wielkimi hotelami dla masówki, jak w Perazicy. i do tego kraiku zjeżdża się masa Serbów i Rosjan. W Chorwacji oprócz zatłoczonych Kurortów jak Makarska czy Vodice, jest mnóstwo ustronnych miejsc, zwłaszcza na wyspach. Na Korculi, Hvarze czy pod Primostenem mieliśmy morze praktycznie dla siebie, bo apartament był przy "własnej" plaży, a w okolicy w porywach było max. kilkanaście osób.



[img][url=https://flic.kr/p/2hEs9yT]


  PRZEJDŹ NA FORUM