taurus pisze:
Zapomnij o Albanii chyba ,że lubisz jazdę terenową w mieście - dziury w mostach, niekiedy metrowe muldy asfaltu na drodze.
Już jazda ze Shkoder po najbardziej cywilizowanym odcinku albańskich dróg (Tirana - Durres) zapewnia tematy do mrożących krew w żyłach opowieści na długie zimowe wieczory.
Sieć drogowa się dopiero tworzy - najlepsze drogi w kierunku Grecji to trasa wzdłuż wybrzeża z Durres do Sarandy.
Droga krajowa SH4 istnieje tylko na mapach - od Fier do Gjirokaster jest to słabo oznakowany szlak górski - z szalonymi taksówkami wymijającymi na trzeciego.
W nocy dzieci - 12-13 lat z bronią przy drogach (początkowo myślałem, że to pastuszkowie ale w mieście jedyne barany to turyści byli) i sporo mocno uzbrojonych patroli policyjnych.
Jak wjechałem w Kakavii do Grecji to całowałem ziemię grecką ze szczęścia, że nic nie cieknie i nic nie urwałem - wzbudziło to zresztą zainteresowanie greckich celników.
Żeby było zabawniej to przed wyjazdem pytałem się o SH4 i wszyscy odpowiadali , że ta droga to prawie jak autostrada. Hmmm... widocznie różne mamy definicje autostrady.
Czarnogóra - ładna i nie droga - mimo iż płaci się w Euro ale prędkość jazdy to głównie 40km/h.
Reasumując - do Albanii z rodziną już nie wrócę - z kolegami na mocnym sprzęcie i odpowiednio doposażony - być może.
Także jako tranzytu tej trasy nie polecam.
AliGator pisze:
Jeszcze pytanie do Ciebie-czytałem że w tym roku jechałeś z cro przez Albanie.Rozważam opcje dojazdu przez Chorwacje Czarnogóre i Albanie.Do tej pory najdalej na południe zwiedziłem okolice Dubrovnika.Czy wg Ciebie warto przejechać tą trasą(zobaczyc jak wygląda Montenegro i Albania). Czy raczej sobie odpuścić ze względu na stan niektórych odcinków dróg w Albani.
Jeszcze pytanie do Ciebie-czytałem że w tym roku jechałeś z cro przez Albanie.Rozważam opcje dojazdu przez Chorwacje Czarnogóre i Albanie.Do tej pory najdalej na południe zwiedziłem okolice Dubrovnika.Czy wg Ciebie warto przejechać tą trasą(zobaczyc jak wygląda Montenegro i Albania). Czy raczej sobie odpuścić ze względu na stan niektórych odcinków dróg w Albani.
Zapomnij o Albanii chyba ,że lubisz jazdę terenową w mieście - dziury w mostach, niekiedy metrowe muldy asfaltu na drodze.
Już jazda ze Shkoder po najbardziej cywilizowanym odcinku albańskich dróg (Tirana - Durres) zapewnia tematy do mrożących krew w żyłach opowieści na długie zimowe wieczory.
Sieć drogowa się dopiero tworzy - najlepsze drogi w kierunku Grecji to trasa wzdłuż wybrzeża z Durres do Sarandy.
Droga krajowa SH4 istnieje tylko na mapach - od Fier do Gjirokaster jest to słabo oznakowany szlak górski - z szalonymi taksówkami wymijającymi na trzeciego.
W nocy dzieci - 12-13 lat z bronią przy drogach (początkowo myślałem, że to pastuszkowie ale w mieście jedyne barany to turyści byli) i sporo mocno uzbrojonych patroli policyjnych.
Jak wjechałem w Kakavii do Grecji to całowałem ziemię grecką ze szczęścia, że nic nie cieknie i nic nie urwałem - wzbudziło to zresztą zainteresowanie greckich celników.
Żeby było zabawniej to przed wyjazdem pytałem się o SH4 i wszyscy odpowiadali , że ta droga to prawie jak autostrada. Hmmm... widocznie różne mamy definicje autostrady.
Czarnogóra - ładna i nie droga - mimo iż płaci się w Euro ale prędkość jazdy to głównie 40km/h.
Reasumując - do Albanii z rodziną już nie wrócę - z kolegami na mocnym sprzęcie i odpowiednio doposażony - być może.
Także jako tranzytu tej trasy nie polecam.
Co Ty piszesz za glupoty...to co Ty opisujesz to bylo 30 lat temu a wtedy Ty sie nie ruszales ze swojej wioski.
Bylem w roku 2011 i 2012 w Albanii, zjechalem prawie caly kraj, spalem na dziko w namiocie i czulem sie bezpieczniej niz w naszym pieknym kraju. Albanczycy, sa bardzo goscinni, otwarci i serdeczni!
Pozdrawiam