No dobrze, sprawdziłem aktualne ceny paliwa http://www.e-petrol.pl/index.php/notowania/rynki-zagraniczne/stacje-paliw-europa
I Grecja powyżej 7 PLN (jak zawsze a w sezonie to i 1.8 EUR się zdarza)
Węgry, Czechy - prawie 6 PLN
Słowacja Serbia -> powyżej 6PLN
Jak na http://maps.google.pl/ wprowadzę trasę Wejherowo - Patra to pokazuje średnio 2 800 km, koszt paliwa pokazuje 1400 przy średniej cenie 6 PLN i aucie standard pokazuje 1400 PLN koszt paliwa w jedną stronę.
Czyli 2 800 lub nawet 4 tys przy aucie "duże zużycie" cokolwiek to znaczy.
Ja wolę zawyżyć spalanie bo po PL wychodzi większe (no chyba, ze jadę A2 do Berlina). I ilekroć jechałem (sezon) to stałem na granicach Węgry-Serbia po kilka godzin ... A silnik pracuje.
Jak jechałem 1-szy raz na Kretę autem to spodziewałem się zapierających dech widoków. I się rozczarowałem. Bo widzisz autostrady i są tylko fragmenty z ciekawymi widokami.
Można w jedną stronę popłynąć promem a wracać drogą lądową ze zwiedzaniem Budapesztu lub zostaniem na kilka dni w jakichś termach na Węgrzech.
Tak też robiłem i była to fajna wycieczka. W jedną stronę płynąłem z Wenecji (niezapomniane wrażenia bo prom płynie Grande Canale i wszystko widać jak na dłoni) a w drugą wracałem lądem ze zwiedzaniem Budapesztu i pobytem kilkudniowy w jaskiniach termalnych w Miskolcu.
Jeszcze taka rada. Na promach masz bufet lub restaurację. Jak dużo jesz i nie musi być super smaczne to bufet (uważaj bo nakładają dużo i wszystko polewają sosami - nie przypomina to tradycyjnej kuchni greckiej). W przeciwnym razie RESTAURACJA !!! 20-30% więcej ale nieporównanie smaczniej.
I Grecja powyżej 7 PLN (jak zawsze a w sezonie to i 1.8 EUR się zdarza)
Węgry, Czechy - prawie 6 PLN
Słowacja Serbia -> powyżej 6PLN
Jak na http://maps.google.pl/ wprowadzę trasę Wejherowo - Patra to pokazuje średnio 2 800 km, koszt paliwa pokazuje 1400 przy średniej cenie 6 PLN i aucie standard pokazuje 1400 PLN koszt paliwa w jedną stronę.
Czyli 2 800 lub nawet 4 tys przy aucie "duże zużycie" cokolwiek to znaczy.
Ja wolę zawyżyć spalanie bo po PL wychodzi większe (no chyba, ze jadę A2 do Berlina). I ilekroć jechałem (sezon) to stałem na granicach Węgry-Serbia po kilka godzin ... A silnik pracuje.
Jak jechałem 1-szy raz na Kretę autem to spodziewałem się zapierających dech widoków. I się rozczarowałem. Bo widzisz autostrady i są tylko fragmenty z ciekawymi widokami.
Można w jedną stronę popłynąć promem a wracać drogą lądową ze zwiedzaniem Budapesztu lub zostaniem na kilka dni w jakichś termach na Węgrzech.
Tak też robiłem i była to fajna wycieczka. W jedną stronę płynąłem z Wenecji (niezapomniane wrażenia bo prom płynie Grande Canale i wszystko widać jak na dłoni) a w drugą wracałem lądem ze zwiedzaniem Budapesztu i pobytem kilkudniowy w jaskiniach termalnych w Miskolcu.
Jeszcze taka rada. Na promach masz bufet lub restaurację. Jak dużo jesz i nie musi być super smaczne to bufet (uważaj bo nakładają dużo i wszystko polewają sosami - nie przypomina to tradycyjnej kuchni greckiej). W przeciwnym razie RESTAURACJA !!! 20-30% więcej ale nieporównanie smaczniej.