Do nieznanej Grecji uciekłem w 2009 z deszczowej Cro-tak to nie pomyłka na przełomie czerwca i lipca lało i tam
Po czterech dniach kiedy prognozy nie pozostawiały złudzeń zapadła decyzja z Cro do Grecji w ciemno
Dziś cieszę się z tego deszczu bo to on przełamał opór przed wyjazdem jak się mi wtedy wydawało do odległej krainy