Witam.
Gdy drzemie w Serbii (drzemie, bo najdłuższe spanie to 3 godziny mi się przydarzyły) - zawsze było to na stacjach benzynowych, zazwyczaj większych na autostradzie i nigdy nic złego się nie przydarzyło. A jeżdżę kilka razy w roku. A tak przy okazji ciekawe co piszą o "przydrożnym spaniu" na stronach polskich ambasad w innych krajach w Europie
Pozdrawiam
Gdy drzemie w Serbii (drzemie, bo najdłuższe spanie to 3 godziny mi się przydarzyły) - zawsze było to na stacjach benzynowych, zazwyczaj większych na autostradzie i nigdy nic złego się nie przydarzyło. A jeżdżę kilka razy w roku. A tak przy okazji ciekawe co piszą o "przydrożnym spaniu" na stronach polskich ambasad w innych krajach w Europie
Pozdrawiam