Najbardziej zaniedbane i żebrzące dzieci widywałem na bramkach w Macedonii ale bez nachalności i niszczenia mienia. Także bez strachu.
W Serbii to raczej próbowano mi sprzedać różne rzeczy - od perfumów po ciuchy.
Grzeczne "dziękuję - nie", załatwiało sprawę.
A w Macedonii po prostu zamknięte okna i drzwi.
W Serbii to raczej próbowano mi sprzedać różne rzeczy - od perfumów po ciuchy.
Grzeczne "dziękuję - nie", załatwiało sprawę.
A w Macedonii po prostu zamknięte okna i drzwi.
Pozdrawiam
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.