Kaammyyk - niestety złe wieści.
Było dwóch gości co "na gościnę" przyjmowali przejezdnych (raczej poleconych) na nocleg. Byli to dwaj bracia w Policastro, lecz z racji kryzysu wyjechali do Australi za pieniądzem - zostały ich żony, ale one same nie piszą się na taki zarobek, po za tym też "siedzą już na walizkach".
Tak, więc pozostały tylko oficjalne hotele w tej okolicy.
Znajomy ma się jeszcze "rozejrzeć" gdyby jakieś info doszło to powiadomie natychmiastowo.
Przykro mi.
Pozdrawiam
Było dwóch gości co "na gościnę" przyjmowali przejezdnych (raczej poleconych) na nocleg. Byli to dwaj bracia w Policastro, lecz z racji kryzysu wyjechali do Australi za pieniądzem - zostały ich żony, ale one same nie piszą się na taki zarobek, po za tym też "siedzą już na walizkach".
Tak, więc pozostały tylko oficjalne hotele w tej okolicy.
Znajomy ma się jeszcze "rozejrzeć" gdyby jakieś info doszło to powiadomie natychmiastowo.
Przykro mi.
Pozdrawiam