Mateusz2004 pisze:
Hmm Peloponez to trochę za daleko jak na pierwszy raz.Ale co się nie odwlecze to nie uciecze
surfvolf pisze:
Może weź pod uwagę Peloponez, jest co zwiedzać, podziwiać, jest gdzie się opalać. Po drodze możesz zahaczyć Ateny, Meteory, Olimp itd. Po powrocie, z czystym sumieniem powiesz, że widziałeś kawał Grecji
.
Mateusz2004 pisze:
(...)ja na pierwszy raz chciałbym trochę pojeździć po Grecji,dlatego za interesowany jestem bardziej lądem
(...)ja na pierwszy raz chciałbym trochę pojeździć po Grecji,dlatego za interesowany jestem bardziej lądem
Może weź pod uwagę Peloponez, jest co zwiedzać, podziwiać, jest gdzie się opalać. Po drodze możesz zahaczyć Ateny, Meteory, Olimp itd. Po powrocie, z czystym sumieniem powiesz, że widziałeś kawał Grecji
Hmm Peloponez to trochę za daleko jak na pierwszy raz.Ale co się nie odwlecze to nie uciecze
Dosyć daleko od Peloponezu, ale jednak blisko z "naszej strony" jest zatrzymać się gdzieś na środkowym wybrzeżu (może nieco dalej niż na Rivierze olimpijskiej(mam na myśli np. Półwysep Pilion) po drodze można zwiedzić monastyry w Meteorach".
Pozdro