Krzysiak_7 pisze:
Dla mnie idealnym rozwiązaniem byłoby spędzenie jednej połowy roku w Polsce (tej najpiękniejszej) czyli od wiosny do jesieni, a następnie, gdy w Helladzie opadnie już kurz po urlopowym najeździe turystów, spędzić tam czas do kolejnej wiosny. Nie wiem czy pasowałoby mi przenieść się tam na stałe (bo jednak tylko w Polsce czuję się tak naprawdę u siebie), ale mając możliwość takiego rozwiązania, tak właśnie bym zrobił. I koniecznie byłaby to prowincja - z pewnością nie zamieszkałbym w Atenach
Dla mnie idealnym rozwiązaniem byłoby spędzenie jednej połowy roku w Polsce (tej najpiękniejszej) czyli od wiosny do jesieni, a następnie, gdy w Helladzie opadnie już kurz po urlopowym najeździe turystów, spędzić tam czas do kolejnej wiosny. Nie wiem czy pasowałoby mi przenieść się tam na stałe (bo jednak tylko w Polsce czuję się tak naprawdę u siebie), ale mając możliwość takiego rozwiązania, tak właśnie bym zrobił. I koniecznie byłaby to prowincja - z pewnością nie zamieszkałbym w Atenach
popieram ten wpis...Ja gdyby to było możliwe chciałabym mieć dwa domy,jeden tu w PL a drugi w GR...to byłoby idealne rozwiązanie...
też podoba mi się w grekach ten ich luz,serdeczność...