waldek69 pisze:
Piszesz o drodze powrotnej, a Jarroo zapewne nie ma zamiaru wracać z tym co zabierze - spożyje na miejscu
. Miałem w powrotnej drodze 39 litrów wina i nie było problemu.
Piszesz o drodze powrotnej, a Jarroo zapewne nie ma zamiaru wracać z tym co zabierze - spożyje na miejscu
Chodziło mi właśnie o to, że jedyne przypadki sprawdzania bagażnika miałem w drodze powrotnej przez Węgrów i interesowały ich tylko papierosy.
Puszki z oliwą czy bateria wina greckiego wogóle ich nie zainteresowała.
W stronę Grecji przejścia sprowadzały się do okazywania paszportów i ew. zielonej karty.