Ja też pojadę przez Chorwację,to tylko 50km dalej z Krakowa do Belgradu wychodzi.
Może zdążę w Osijeku Karlovacko kupić,a i na kolacje jakiś odojak się trafi.
Pamiętam Roszke sprzed dwóch lat w drodze do Bułgarii-koszmar.
Jadę w piątek to i w Tompie i Backim Vinogradzie może być nieciekawie.
Jeszcze 9DDW...
Może zdążę w Osijeku Karlovacko kupić,a i na kolacje jakiś odojak się trafi.
Pamiętam Roszke sprzed dwóch lat w drodze do Bułgarii-koszmar.
Jadę w piątek to i w Tompie i Backim Vinogradzie może być nieciekawie.
Jeszcze 9DDW...