pawelh pisze:
Zwitek pieniędzy dałem żonie i już miałem jechać kiedy moja druga połowa nieco mniej zaspana zadała pytanie to ile w końcu kosztowało to paliwo?W tym momencie przeszło mi spanie i jak wróciłem do kasy wrzeszcząc od drzwi(wiadomo co..........)to ustąpił problem bariery językowej bo pan zanim do niego się zbliżyłem zdążył otworzyć szufladę i trzymał resztę euro
Wyjątki nie stanowią reguły,ale warto o nich pamiętać.ps podobną awanturę zrobiłem w 2009r.na bramce w Macedonii i przyniosło skutek jw
Rada prosta oczy szeroko otwarte.
des4 pisze:
na Węgrzech tak czy owak trzeba zatankować, przynajmniej benzyniaka
co do karty, nie spotkałem się jeszcze z brakiem możliwości płacenia nią na stacjach mol, omv czy shell przy głównych drogach
pawelh pisze:
Nie tylko na winietach oszukują,ale i na paliwie stosując drakońskie przeliczniki i jeszcze wydając resztę według własnych prawideł matematycznych.Rozwiązanie nr jeden nie tankować u bratanków(dodatkowo drogie paliwo)a rozwiązanie nr dwa jeśli musimy pytać przed tankowaniem czy można płacić kartą.Jeśli się nie zapytacie przed i zatankujecie a traficie na oszusta to powie no terminal
Nie tylko na winietach oszukują,ale i na paliwie stosując drakońskie przeliczniki i jeszcze wydając resztę według własnych prawideł matematycznych.Rozwiązanie nr jeden nie tankować u bratanków(dodatkowo drogie paliwo)a rozwiązanie nr dwa jeśli musimy pytać przed tankowaniem czy można płacić kartą.Jeśli się nie zapytacie przed i zatankujecie a traficie na oszusta to powie no terminal
na Węgrzech tak czy owak trzeba zatankować, przynajmniej benzyniaka
co do karty, nie spotkałem się jeszcze z brakiem możliwości płacenia nią na stacjach mol, omv czy shell przy głównych drogach
nie upieram się, po prostu mi się nigdy nie zdarzyły jakieś przekręty z kursami, ani brak możliwości płacenia kartą na stacjach sieciowych
wręcz przeciwnie, swego czasu wybierałem gotówkę w bankomacie Piraeus Bank na Rodos, będąc przygotowany na prowizję, ponieważ moje konto nie miało wtedy opcji bezprowizyjnej wypłaty na cały świat i o dziwo policzył mi po znacznie lepszym kursie niż w Polsce i nie dodał prowizji
ale, żyjemy w wolnym kraju i ja ktoś chce zaoszczędzić 1,6838483 zł w Macedonii dzięki wymianie na denary, to jego wola
przypomina mi się znajoma, która w Alanyi potrafiła zwiedzić cale miasto w poszukiwaniu kantoru oferującego o centa lepszy kurs, a że było 40C i zeszło jej 2 godziny, to już szczegoł