ssaternu pisze:
Nawet jeśli można sie było rozpędzić to nie do 200 jak przez chorwację.
W stronę grecji w serbi są jakby płyty pokryte asfaltem więc strach sie rozbujać powyżej 160 nie mówiąc już o łapankach.
Nawet jeśli można sie było rozpędzić to nie do 200 jak przez chorwację.
W stronę grecji w serbi są jakby płyty pokryte asfaltem więc strach sie rozbujać powyżej 160 nie mówiąc już o łapankach.
mój mąż na szczęście nie jest idiotą! i jak wiezie rodzinę to jedzie bezpiecznie i nie rozpędza się do 200