Grecja
GRECJA-forum turystyczno-społecznościowe
W S T E P N I A K
Grecja – kraj słońca, błękitnego morza, białych domków i wielkiej historii. Jednocześnie kraj wielkich kontrastów, borykający się z niezliczonymi problemami społecznymi. Biedny kraj bogatych ludzi – takie określenie gdzieś usłyszałam. Czy słuszne? Skąd wzięło się powiedzonko „nie udawaj Greka?” :) Zapraszam do udziału w dyskusji na te i inne tematy… razem możemy spróbować tak naprawde zrozumieć i poznać ten kraj, zobaczyć go z perspektywy nie tylko turysty, ale także potencjalnego mieszkańca… w końcu jesteśmy w Unii :)
|
taurus
|
16.08.2013 12:22:07
|

Lokalizacja:
Gdańsk
Posty: 1171 #1571861
|
C.D. Lefkada
Droga z Dojran na Lefkadę jest prosta.
Przejście graniczne puste - tylko starsza Pani celniczka po stronie greckiej sprawdza co kupiliśmy na wolnocłowym i chce zabrać 2 rakiety fajek. Mimo robienia słodkich oczu oraz bajerowania jest nie ubłagana - jedyna wywalczona rzecz to możliwość zwrotu owych 2 rakiet papierosów do sklepu. Trudno zawsze to lepsze niż utrata 30€.
Droga jest asfaltowa i prosta, aż prosi o wciśnięcie pedału gazu... Na szczęście tego nie robię - w krzakach stał radar. Droga nr 65 - momentami jako szybkiego ruchu - prowadzi nas na Egnatię na wysokości Salonik. Tradycyjnie przejazd szybki i nudny.
Miejsca opłat to 3 bramki i tunel pod Aktio.
Ponieważ był to kolejny pobyt na Lefkadzie to skupiliśmy się na miejscach do których poprzednio nie dotarliśmy. Były to m.in.: - wieś Karia - plażą Mylos koło Ag. Nikitas - plaża Kamina koło Tsoukolades - plaża Megali Petra koło Kavalikefty
Karia Podróż do Karii polecam wszystkim, którzy lubią robić pocztówkowe panoramy - przy drodze są porobione zatoczki dla aut z których można robić prześliczne fotki wyspy oraz okolicznych wysp.
Sama Karia to taverny i sklepy z rękodziełem - jest też muzeum rękodzieła. W dniu naszej wycieczki była jak wymarła, co znacznie przyspieszyło jej opuszczenie.
Plaża Mylos Plaża Mylos koło Ag. Nikitas - warto się na nią przejść. Droga przez górę nie jest uciążliwa - nawet ze sprzętem foto i workiem ze sprzętem ABC całej rodziny Sporo idzie się w cieniu, przepiękne są też widoki na zatokę. 5-o latek dał sam radę , bez noszenia i itp. Sama plaża trochę mnie rozczarowała - w sumie nie wiem dlaczego spodziewałem się czegoś w stylu Agiofili...?? Jest szeroka i przyjazna dzieciom. Po plaży chodził Pan sprzedający frappe oraz ciastka.
W sumie z plaży lepiej się wraca niż na nią idzie - jest to zasługa schodów, które są od strony plaży - jest stromiej ale bardziej komfortowo. Wejście(zejście) od strony miasteczka jest trochę długie i mozolne - ścieżka w lesie. Nie mniej bardziej polecam spacer niż Taxi-boat.
Poniżej link do galerii ze zdjęciami z plaży. Całość można obejrzeć w "Kąciku fotograficznym".
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Klasztor Faneromenów
Ostatni raz byłem tam ze 2 lata temu i to tylko w ogrodzie - załapałem się wówczas na przerwę w zwiedzaniu - 14-16.
W tym roku świadomy pauzy pojechałem wcześniej. Przy klasztorny zwierzyniec trochę nas rozczarował - ewidentnie ubyło ptactwa, w tym pawia, kur i kogutów. Może je zjedli...?? Za to widok młodych jelonków bezcenny - jak mawia mój syn - są takie słodziutkie. Ponieważ dzień w którym byliśmy był wyjątkowo upalny, zwierzęta chowały się w cieniu gdzie, które mogło i mało co było je widać.
Wejście do klasztoru rozpoczęło się od ubrania moich Pań w fartuchy - obowiązkowo wszystkie, mimo iż ubrały się specjalnie na odwiedziny klasztoru.
Sam klasztor jest schludny i zadbany. Dostępne dla zwiedzających są 3 pomieszczenia:
- sala przy wejściu - kościół klasztoru - mała kaplica
W salce przy wejściu można się poczęstować lokalnymi cukierkami - jednak ze względu na upał nie ryzykowaliśmy - w końcu były poddane działaniu wysokiej temperatury.
Kościół przepiękny - bogate zdobienia ścian i mebli - lubię taki bizantyjski - wschodni styl. Szczególnie malowidła na sufitach i dużą ilość wiszących lampek oliwnych. Można było zapalić świece wotywną i dać datek do skarbonki - dobrowolnie.
Kapliczka chociaż mała również ciekawie ozdobiona.
W drodze powrotnej był obowiązkowy punkt programu, bez którego pobyt na wyspie byłby nie udany - tradycyjny gofr Mikołaja w naleśnikarni mieszczącej się przy rynku w Lefkadzie - tym razem w polewie czekoladowej z lodem czekoladowym. Przesłodkie i zdaniem Miśka - przepyszne.
Poniżej link do galerii ze zdjęciami z klasztoru. Całość można obejrzeć w "Kąciku fotograficznym".
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
C.D.N. _________________ Pozdrawiam
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci. |
| Aby pisać na forum musisz się zalogować !!! |
|