des4 pisze:
tyle samo kosztuje musaka, kefte czy souvlaki na Halkidikach w zwykłej tawernie
dolicz obowiązkową bułkę, wodę, napoje, napiwki itd itp i robi się 40 euro na 4-osobową rodzinę
no chyba, że się jedzie i je byle jak i byle gdzie
tyle samo kosztuje musaka, kefte czy souvlaki na Halkidikach w zwykłej tawernie
dolicz obowiązkową bułkę, wodę, napoje, napiwki itd itp i robi się 40 euro na 4-osobową rodzinę
no chyba, że się jedzie i je byle jak i byle gdzie
Na południu Krety są duże porcje i moje dzieci ledwo zjadają połówkę porcji (2x11 lat i 14lat).
Naprawdę ciężko porównywać. Czasami płaciłem 30 EUR za 5 osób a czasami prawie 50 jak 3 osoby brały doradę z grilla plus były 2 sałatki kreteńskie.
Zresztą moja rodzina nie toleruje tylko tawernianego jedzenia - stąd zawsze wynajmujemy domy z kuchnią.
Reasumując - 10 EUR na osobę to nie jest jakieś hallo na obiad (w Warszawie, Krakowie, trójmieście, nad PL morzem).
Jak dla kogoś to sporo to można co drugi dzień ugotować coś w domu lub rzucić ryby od rybaków/mięso na grill.
Wynająć dom nad PL morzem to chyba raczej ciężko za mniej niż 300 PLN - więc można uznać, że ceny są porównywalne.