@Krystof - a szukałes opcji "wypżyczenie kampera na Krecie" ? Teraz mnie olśniło, że widziałem kilka takowych (kamperów z rodzinami) a wszystkie na rejestracji Geckiej a to były rodziny z GR, Niemiec i Włosi.
Nie lśniły nowocią, to były jakieś fiaty ale cała rodzina do późnej nocy była nad brzegiem morza.
Suitę na południu Krety można znaleźć za 45 EUR, apartament za 55 EUR - kamper musiałby być niewiele droższy aby się opacało. Przy 2 tygodnoiwym pobycie mógłbyś (może - tak gdybam) wynegocjować 40 EUR. Bedąc w takim Frangocastello, masz wszystko na Krecie w zasięgu dziennej wycieczki (tam i z powrotem).
Policzmy:
Pobyt 14 * 45 EUR = 2600 PLN pobyt. Jedzenie we własnym zakresie - w kazdym ap. jest kuchnia plus od czasu do czasu tawerna = "tu kazdy wpisze ile uwaza"
małe auto na tydzień: 250 EUR = okolo 1000 PLN
Zostaje przelot, gdzie jak nie wezmiesz namiotu to przy rodzinie 2+2 mozesz sie zapakowac w podreczny bagaz (zalezy od wieku dzieci oczywiscie). Tanie płetwy i maski kupisz w marketach (najtaniej w JUMBO w Chanii)
Albo tak jak my (2+3 rodzina) spakujesz sie do podrecznych a sprzet do pływania do jednej walizki.
2. wersja:
1. Wyjazd popo piatek z W-wy, ncleg w PL na granicy (agroturystyka ze snaiadniem dla calej rodziny 100-150 - nie pamietam)
2. Nastepnego dnia wyjazd byl kolo 9-tej (trudno rodzine po noclegu zebrac wczesniej). Wieczor zastal nas w Serbii za Belgradem. Gdybysmy poszli spac do hotelu to nie zdązylibysmy na prom na 22-gą, wiec byla jazda do polnocy i kimka 4 godziny na parkingu
3. W Pireusie bylismy o 15-tej i mielismy kupe czasu do promu i zero sily na zwiedzanie (czyli podroz, popo piatek, sobota, niedziela 22-ga prom)
W tm przypadku kabina okazala sie zbawieniem, gdyz odpoczelismy po podrozy, prysznic, kolacja lulu, skoro swit Chania.
Policzmy: 1600 prom + paliwo + winiety -> nie wiem czy to nie rownowzy samolotu
Nie lśniły nowocią, to były jakieś fiaty ale cała rodzina do późnej nocy była nad brzegiem morza.
Suitę na południu Krety można znaleźć za 45 EUR, apartament za 55 EUR - kamper musiałby być niewiele droższy aby się opacało. Przy 2 tygodnoiwym pobycie mógłbyś (może - tak gdybam) wynegocjować 40 EUR. Bedąc w takim Frangocastello, masz wszystko na Krecie w zasięgu dziennej wycieczki (tam i z powrotem).
Policzmy:
Pobyt 14 * 45 EUR = 2600 PLN pobyt. Jedzenie we własnym zakresie - w kazdym ap. jest kuchnia plus od czasu do czasu tawerna = "tu kazdy wpisze ile uwaza"
małe auto na tydzień: 250 EUR = okolo 1000 PLN
Zostaje przelot, gdzie jak nie wezmiesz namiotu to przy rodzinie 2+2 mozesz sie zapakowac w podreczny bagaz (zalezy od wieku dzieci oczywiscie). Tanie płetwy i maski kupisz w marketach (najtaniej w JUMBO w Chanii)
Albo tak jak my (2+3 rodzina) spakujesz sie do podrecznych a sprzet do pływania do jednej walizki.
2. wersja:
1. Wyjazd popo piatek z W-wy, ncleg w PL na granicy (agroturystyka ze snaiadniem dla calej rodziny 100-150 - nie pamietam)
2. Nastepnego dnia wyjazd byl kolo 9-tej (trudno rodzine po noclegu zebrac wczesniej). Wieczor zastal nas w Serbii za Belgradem. Gdybysmy poszli spac do hotelu to nie zdązylibysmy na prom na 22-gą, wiec byla jazda do polnocy i kimka 4 godziny na parkingu
3. W Pireusie bylismy o 15-tej i mielismy kupe czasu do promu i zero sily na zwiedzanie (czyli podroz, popo piatek, sobota, niedziela 22-ga prom)
W tm przypadku kabina okazala sie zbawieniem, gdyz odpoczelismy po podrozy, prysznic, kolacja lulu, skoro swit Chania.
Policzmy: 1600 prom + paliwo + winiety -> nie wiem czy to nie rownowzy samolotu