Krystof72 pisze:
Najgorsze jest to, że mi się mega mega nie chce jechać
w sensie - spędzać tyle godzin w aucie...
Wiem, podróż zaczyna się w momencie wejścia do samochodu itp., ale no nie chce mi się
Najgorsze jest to, że mi się mega mega nie chce jechać
Wiem, podróż zaczyna się w momencie wejścia do samochodu itp., ale no nie chce mi się
Zanim pojawiły się dzieci to z małżonką i jeżdziliśmy autem do hiszpanii i lataliśmy z TUI do Almerii.
Co do Krety to gwoli jasności moja ostateczna propozycja była taka:
1. Samolot do Chanii lub Cheraklionu BEZ BAGAZY prawie - czyli tylko podręczny na maxa dla kazdej osoby - BEZ NAMIOTOW
2. Suita we Frangocastello za 40-45 EUR dziennie.
3. Połowa czasu leniuchowanie a na drugą połowę wynajęcie najmniejszego najtańszego auta i codzienne wycieczki - najpierw na wschod a potem na zachód
Korzysci:
- odpada cena bagazu,
- przy taniej suicie biwakowanie nie ma sensu,
- suita centralnie polozona na Krecie umożliwia zwiedzenie calej wyspy
- w okolicy Frangocastello jest mnóstwo górek, małych wąwozów do zaliczenia "z buta"