Byłem we wrześniu w Kalimerze.
Miejsce jest wspaniałe, spokojne. Właściciele nieba by ci przychylili. Jarek dodatkowo organizuje wycieczki po bliższej i dalszej okolicy, a że wiedzę o Grecji ma sporą to i ma o czym opowiadać.
Apartamenty są doskonale wyposażone. Mają nawet wyciskarkę (ręczną) do cytrusów. Niedaleko za psie pieniądze można kupić BOSKIE pomarańcze i raczyć się własnoręcznie wyciśniętym sokiem.
Fetę (z beczki) kupowałem u Stavrosa. Nie zdziw się, gdy za pierwszym razem zaskoczy cię "dzień dobry" po polsku. Jakimś cudem wyczuwa naszą nację.
Jakbyś miał jakieś pytania, to śmiało pisz.
Miejsce jest wspaniałe, spokojne. Właściciele nieba by ci przychylili. Jarek dodatkowo organizuje wycieczki po bliższej i dalszej okolicy, a że wiedzę o Grecji ma sporą to i ma o czym opowiadać.
Apartamenty są doskonale wyposażone. Mają nawet wyciskarkę (ręczną) do cytrusów. Niedaleko za psie pieniądze można kupić BOSKIE pomarańcze i raczyć się własnoręcznie wyciśniętym sokiem.
Fetę (z beczki) kupowałem u Stavrosa. Nie zdziw się, gdy za pierwszym razem zaskoczy cię "dzień dobry" po polsku. Jakimś cudem wyczuwa naszą nację.
Jakbyś miał jakieś pytania, to śmiało pisz.