des4 pisze:
godzina na Horgos, to i tak lepiej niż godzina do Tompy, pól godziny w Tompie i kolejne godzina z Tompy
10 razy rocznie do Grecji? polski standard turystyczny?
Arnidis pisze:
Wyluzujesz czy nie? musisz glupio pisac? Czy mam ci jak dziecku tłumaczyc?
des4 pisze:
mowa chyba o wyjazdach turystycznych, a nie cotygodniowych kursach tirów?
Arnidis pisze:
Po prostu jak sie jedzie z 10 razy w roku albo wiecej Grecja Polska i co 3 ci raz na Horgos czeka się godzine osobowym to chyba przejscie nie za ciekawe.
Po prostu jak sie jedzie z 10 razy w roku albo wiecej Grecja Polska i co 3 ci raz na Horgos czeka się godzine osobowym to chyba przejscie nie za ciekawe.
mowa chyba o wyjazdach turystycznych, a nie cotygodniowych kursach tirów?
Wyluzujesz czy nie? musisz glupio pisac? Czy mam ci jak dziecku tłumaczyc?
godzina na Horgos, to i tak lepiej niż godzina do Tompy, pól godziny w Tompie i kolejne godzina z Tompy
10 razy rocznie do Grecji? polski standard turystyczny?
Bogatemu nikt nie zabroni, a co ciebie nie stać żeby jechac do Grecji 10 razy do roku? no nie żartuj :-)
A tak do tematu.
Są takie newralgiczne dni.
poczatki wakacji, święta prawosławne, długie weekendy . Albo weekendy wakacyjne gdzie Horgosz przeżywa oblęzenie, tamtejsze sluzby też, zawsze zaskoczone.
ta Tompa mnie ciekawi, \ a szczególnie droga pewna tuz przed granicą. OD Horgos do tompy, Ktos to testował? Na google map widac