niuniek pisze:
Parafrazując pewne powiedzenie, to ja się pytam: Kto bogatemu zabroni...dziadować? Ty, z całym szacunkiem ale mało mnie to interesuje. Zwyczajnie uczepiłeś się jak gówno okrętu i krzyczy: Płyniemy!. Płyniesz i płyniesz a brzegu nie widać.
ssaternu pisze:
Kiepski to ty będziesz dziadując i śpiąc w aucie lub jadąc nonstop 20h+.
Chyba że mamy tu do czynienia z "ekscentrycznym milionerem".
Kiepski to ty będziesz dziadując i śpiąc w aucie lub jadąc nonstop 20h+.
Chyba że mamy tu do czynienia z "ekscentrycznym milionerem".
Parafrazując pewne powiedzenie, to ja się pytam: Kto bogatemu zabroni...dziadować? Ty, z całym szacunkiem ale mało mnie to interesuje. Zwyczajnie uczepiłeś się jak gówno okrętu i krzyczy: Płyniemy!. Płyniesz i płyniesz a brzegu nie widać.
Może on porprosu słaby kierowca i po 6h juz ma dość jazdy.Ja jezdziłem z nocowaniem i bez ,wole jechac bez (owszem kima na tylnym siedzeniu siedzac) i odpoczac na miejscu