Jest taka ciekawa walka, ustawodawcy walczą, by jak najbardziej obwarować organizowanie wyjazdów za granicę tylko dla biur,
natomiast zaufanie jest tak niskie, że jak byłem na spotkaniu z rodzicami w pewnej szkole to powiedzieli że organizatorem ma byc szkoła , parafia, fundacja albo sobie pojada sami i pieniądze przywiozą w worku, byle tylko nie przez biuro
natomiast zaufanie jest tak niskie, że jak byłem na spotkaniu z rodzicami w pewnej szkole to powiedzieli że organizatorem ma byc szkoła , parafia, fundacja albo sobie pojada sami i pieniądze przywiozą w worku, byle tylko nie przez biuro