gooralos pisze:
Zawsze.
Zawsze.
Fascynuje mnie ta dyskusja- a jej ślady można znaleźć chyba od samego początku istnienia tego forum.
Kolejki na przejściach granicznych są CAŁKOWICIE nieprzewidywalne. Można jedynie "gdybać" i domniemywać.
W weekendy wakacyjne: kolejki "raczej na pewno" będą, ale pytanie jak długie.
W dni tygodnia: nie ma reguł, ale kolejka oczywiście może być.
Co nie zmienia faktu, że rok temu w weekend pod koniec czerwca (dokładnie noc z piątku na sobotę), przejechałem do Serbii w 5 minut.
W 2010 roku na wjazd na Węgry pod koniec sierpnia, w niedzielę, czekałem około 2h.
W 2011 powrót to 10 minut, ale jazda "w tamtą stronę" to już 4h oczekiwania (sierpień)
Naprawdę: nie ma reguł i nikt jednoznacznie nie powie, którędy bardziej "warto" lub nie warto jechać.
Szereg osób pisał tu, że również w Tompie można swoje odstać.