gumis78 pisze:
No konwencja zalatwia wszystko jesli sie potrafisz dogadac. Na forach pelno informacji ze policmajstry ciezko przyjmuja do wiadomosci o co chodzi ... Chyba pasuje miec ze soba wycinek KW w kilku jezykach i bylo by do ogarniecia. Szczerze mowiac nie zagladalem do tego dokumentu ale jak widze co slowacy wymagaja zeby bylo na wyposazeniu (kolo, klucz, pompka) - wglebiajac sie w zawartosc apteczki .. To rece opadaja
Pozdrawiam podroznikow - klamka zapadla jedziemy 26.07
kierunek Laganas ...
No konwencja zalatwia wszystko jesli sie potrafisz dogadac. Na forach pelno informacji ze policmajstry ciezko przyjmuja do wiadomosci o co chodzi ... Chyba pasuje miec ze soba wycinek KW w kilku jezykach i bylo by do ogarniecia. Szczerze mowiac nie zagladalem do tego dokumentu ale jak widze co slowacy wymagaja zeby bylo na wyposazeniu (kolo, klucz, pompka) - wglebiajac sie w zawartosc apteczki .. To rece opadaja
Pozdrawiam podroznikow - klamka zapadla jedziemy 26.07
Albo jesteśmy wobec siebie poważni albo dajemy sobą pomiatać i robić z siebie baranów.
Nie żal Wam pieniędzy na kamizelki, apteczki, żarówki, pompki itp inne pierdoły?
Policjanta należy poinformować o konwencji wiedeńskiej i stwierdzić, że nie popełniło się wykroczenia. Jeśli kontaktu nie ma, mandat można przyjąć a potem domagać się zwrotu pieniędzy od ambasady danego kraju, który ten mandat wystawia. Niemcy oddali już kupę kasy Polakom z tego powodu. Słyszałem też o ludziach dzwoniących na numery alarmowe polskich placówek dyplomatycznych- też podobno pomaga, jak sobie dyżurny pokonwersuje z policjantem.
Kilka razy zatrzymywała mnie słowacka policja i nigdy nie było mowy o wyposażeniu. Natomiast owszem- wysuszyć 61/50 w środku nocy to umieją i mandaty na 20 euro piszą za to niestety bez żadnych dyskusji.