Asiuniasia pisze:
Na wakacjach tablety i te inne TYLKO w drodze. W Chorwacji byliśmy dwa tygodnie nawet bez telewizora , błogo spędzając czas nieświadomi morderstw , zamachów , trąb powietrznych i tajfunów na świecie. Dzieci ani razu nie zajęczały , że chcą bajkę , film czy gry , co wieczór hasały do późna i padały na łóżka zapominając o wszelkich dobrach elektroniki .
Na wakacjach tablety i te inne TYLKO w drodze. W Chorwacji byliśmy dwa tygodnie nawet bez telewizora , błogo spędzając czas nieświadomi morderstw , zamachów , trąb powietrznych i tajfunów na świecie. Dzieci ani razu nie zajęczały , że chcą bajkę , film czy gry , co wieczór hasały do późna i padały na łóżka zapominając o wszelkich dobrach elektroniki .
nie tylko w drodze, ale właśnie także na wieczór
opowieści o dzieciach "hasających" dzień w dzień do upadłego to znana urban legend, gdzie tak niby mają hasać po ciemku?