Ja w Grecji (Kassandra i Sithonia) nie spotkałem policji. Natomiast w drodze do Grecji widziałem jak serbska policja zrobiła swego rodzaju pułapkę. W jednym miejscu stali radiowozem, a kilkaset metrów dalej zamknęli drogę i puszczali ruch przez swego rodzaju zatokę (parking, zjazd) i tam zatrzymywali co niektórych.