Na przykładzie wielu wpisów w tym wątku widać, dlaczego Polska prawdopodobnie nigdy nie będzie krajem mlekiem i miodem płynącym. Odnoszę wrażenie, że my po prostu nie lubimy siebie nawzajem, mimo że od dawna wiadomo, ze zgodna buduje, a niezgoda rujnuje. To po pierwsze.
A po drugie: trzeba nie mieć klasy albo być zwyczajnym głupcem, żeby oceniać naród po zachowaniu jednostek. Jeśli dodatkowym kryterium oceny jest zasobność portfela, to oceniający ma poważny problem z odbiorem rzeczywistości i raczej nie powinien się z tym obnosić, bo to wstyd po prostu, chyba że jest w wieku... przedszkolnym.
Arnidisie nie bierz tego do siebie. Jak sądzę, cytujesz opinie znajomych Greków. I proszę, nie odpowiadaj na ten post, żeby nie rozwiewać moich wątpliwości.
Pozdrawiam znad talerza horiaki, rzecz jasna z cebulą ;-)
A po drugie: trzeba nie mieć klasy albo być zwyczajnym głupcem, żeby oceniać naród po zachowaniu jednostek. Jeśli dodatkowym kryterium oceny jest zasobność portfela, to oceniający ma poważny problem z odbiorem rzeczywistości i raczej nie powinien się z tym obnosić, bo to wstyd po prostu, chyba że jest w wieku... przedszkolnym.
Arnidisie nie bierz tego do siebie. Jak sądzę, cytujesz opinie znajomych Greków. I proszę, nie odpowiadaj na ten post, żeby nie rozwiewać moich wątpliwości.
Pozdrawiam znad talerza horiaki, rzecz jasna z cebulą ;-)