des4 pisze:
po prostu wszyscy chcą być cwani i jadą na rzekomo puste przejścia
tak jak w Egipcie czy Turcji, wszyscy wkładają kasę do paszportów licząc na bajkowy apartament, a recepcjonista "yes my friend, the best room only for you" bierze od wszystkich frajerów i przydziela im wcześniej przydzielone pokoje, a frajerzy myślą, że hotel jest z gumy
wszyscy bracia w Allahu a Niemiec pewnie już znają "puste" przejścia czy to z Werami czy serbsko-chorwackie, niestety użytkownicy tego forum nie dysponują wiedzą tajemna niedostępną dla nich...
nightmare00000 pisze:
Obserwuję stronkę z linku i patrzę a tu:
Tompa - HUN-SRB -> 120min.
Backi Vinogradi - HUN-SRB -> 90min.
Horgos - HUN-SRB -> 60min.
Ciekawie
...czy ma to jakieś pokrycie z rzeczywistością?
Obserwuję stronkę z linku i patrzę a tu:
Tompa - HUN-SRB -> 120min.
Backi Vinogradi - HUN-SRB -> 90min.
Horgos - HUN-SRB -> 60min.
Ciekawie
...czy ma to jakieś pokrycie z rzeczywistością?
po prostu wszyscy chcą być cwani i jadą na rzekomo puste przejścia
tak jak w Egipcie czy Turcji, wszyscy wkładają kasę do paszportów licząc na bajkowy apartament, a recepcjonista "yes my friend, the best room only for you" bierze od wszystkich frajerów i przydziela im wcześniej przydzielone pokoje, a frajerzy myślą, że hotel jest z gumy
wszyscy bracia w Allahu a Niemiec pewnie już znają "puste" przejścia czy to z Werami czy serbsko-chorwackie, niestety użytkownicy tego forum nie dysponują wiedzą tajemna niedostępną dla nich...
26 Węgrzy "zamknęli" Roszke ze względu na najazd turecki. To zamknięcie polegało na tym że samochody jadące autostradą policja kierowała na Tompę. Czas odprawy na Tompie wynosił 5 h. Ile na Roszke nie wiem. W Backi Vinograd kolejka miała 6 km i nie wpuszczano kolejnych samochodów.