Wracajac do tematu to mnie najbardziej bolały głośne grupy rodaków imprezujące do rana.
Teraz tego nie widzę bo już od lat nie korzystam z biur i hoteli. Może to się zmieniło.
Ale zawsze największą przykrość mi sprawia nasza zawiść.
Nawet ostatnio - jak się pochwaliłem w pracy zdjęciami z pływania pontonem po GR - to pierwszy komentarz jaki usłyszałem był "pewnie ta łodka kosztowała wiecej niż mój samochód" ... zbaraniałem (kolega ma nowego VAN-a citroena).
Cały czas jest wszechobecna zawiść, liczenie innym majątku. Zwłąszcza w kryzysie to się pogłębiło.
Donosy do urzędu skarbowego tylko na podstawie "on musi oszukiwać bo zbyt szybko się dorobił"
Nawet czytam dziś artykuł
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Rosjanie je używają żeby mieć dowód przed sądem bo policji nie mogą ufać a u nas czytam komentarze i ludzie z satysfakcją wysyłaję filmy na policję. Wsród głosów, że tępią piratów są też takie, że ktoś wypasioną bryką coś źle zrobił i przebija satysfakcja, że mu się "dowali".
Tak więc z tych wszystkich przywar, które tu były podawane nic mnie tak nie rusza (i nie boli) jak ta "nasza zawiść"
Teraz tego nie widzę bo już od lat nie korzystam z biur i hoteli. Może to się zmieniło.
Ale zawsze największą przykrość mi sprawia nasza zawiść.
Nawet ostatnio - jak się pochwaliłem w pracy zdjęciami z pływania pontonem po GR - to pierwszy komentarz jaki usłyszałem był "pewnie ta łodka kosztowała wiecej niż mój samochód" ... zbaraniałem (kolega ma nowego VAN-a citroena).
Cały czas jest wszechobecna zawiść, liczenie innym majątku. Zwłąszcza w kryzysie to się pogłębiło.
Donosy do urzędu skarbowego tylko na podstawie "on musi oszukiwać bo zbyt szybko się dorobił"
Nawet czytam dziś artykuł
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Rosjanie je używają żeby mieć dowód przed sądem bo policji nie mogą ufać a u nas czytam komentarze i ludzie z satysfakcją wysyłaję filmy na policję. Wsród głosów, że tępią piratów są też takie, że ktoś wypasioną bryką coś źle zrobił i przebija satysfakcja, że mu się "dowali".
Tak więc z tych wszystkich przywar, które tu były podawane nic mnie tak nie rusza (i nie boli) jak ta "nasza zawiść"