Dzięki za porady. Zmieilam nieco plan zgodnie z waszymi wskazówkami. W tej chwili wygląda następująco.
Przylot na lotnisko Chania, nocleg w miasteczku lub okolicy. Na Krecie spędzamy ok. 10-11 dni, zwiedzamy głownie część pólnocną i zachodnią, ew. może uda się dotrzeć na bardziej południowe tereny.
Wylot z Chania do Aten wcześnie rano, całodniowe zwiedzanie Aten (mam nadzieję, że na lotnisku lub na stacji metra można zostawić bagaż), wieczorem lot z Aten do Salonik.
Pólwysep Chalcydycki, ok. 2-3 dni. Nie zwiedzamy Meteorów, bo za daleko.
Co myślicie? Czy jest sens w ogóle wybierać się na Płw. Chalcydycki, czy lepiej zostać dłużej na Krecie i przenocować np. 1 noc w Atenach?
Przylot na lotnisko Chania, nocleg w miasteczku lub okolicy. Na Krecie spędzamy ok. 10-11 dni, zwiedzamy głownie część pólnocną i zachodnią, ew. może uda się dotrzeć na bardziej południowe tereny.
Wylot z Chania do Aten wcześnie rano, całodniowe zwiedzanie Aten (mam nadzieję, że na lotnisku lub na stacji metra można zostawić bagaż), wieczorem lot z Aten do Salonik.
Pólwysep Chalcydycki, ok. 2-3 dni. Nie zwiedzamy Meteorów, bo za daleko.
Co myślicie? Czy jest sens w ogóle wybierać się na Płw. Chalcydycki, czy lepiej zostać dłużej na Krecie i przenocować np. 1 noc w Atenach?