[quote=mikekola]
Ja jeżdżę na 6 tygodni z trójką dzieci.
Może dlatego inaczej patrzymy na kwestie podrózy.
Wynajmujemy domeczek lub mini apartament w wiosce na odludziu i wydaje mi się, że wydaję mniej na zakupy i gotowanie niż w kraju.
Przy długim wynajmie ceny są też niższe.
Południe Krety, małe wioski Peloponezu - tam mozna pomieszkać. Dla przykładu mycie i sprzatanie dużego VAN-a w Kiwieri to 10 EUR.
Kilo dorady na południu Krety 8 EUR (świeża ze sklep full sprawiona)
Monia pisze:
Gdybym mógł jechać na 2 m-ce i musiał zabrać psa- bo faktycznie, na 2 miesiące to lekka lipa zostawiać go z kimś innym albo oddawać do hotelu (aż ciarki przechodzą)- to faktycznie temat kilku godzin w prawo czy w lewo robi się mało istotny. A zdrówko- plecy- najważniejsze.
Pozytywnie zazdroszczę czasu oraz możliwośći
Gdybym mógł jechać na 2 m-ce i musiał zabrać psa- bo faktycznie, na 2 miesiące to lekka lipa zostawiać go z kimś innym albo oddawać do hotelu (aż ciarki przechodzą)- to faktycznie temat kilku godzin w prawo czy w lewo robi się mało istotny. A zdrówko- plecy- najważniejsze.
Pozytywnie zazdroszczę czasu oraz możliwośći
Ja jeżdżę na 6 tygodni z trójką dzieci.
Może dlatego inaczej patrzymy na kwestie podrózy.
Wynajmujemy domeczek lub mini apartament w wiosce na odludziu i wydaje mi się, że wydaję mniej na zakupy i gotowanie niż w kraju.
Przy długim wynajmie ceny są też niższe.
Południe Krety, małe wioski Peloponezu - tam mozna pomieszkać. Dla przykładu mycie i sprzatanie dużego VAN-a w Kiwieri to 10 EUR.
Kilo dorady na południu Krety 8 EUR (świeża ze sklep full sprawiona)