Monia pisze:
Nie palcem tylko samochodem. O 10 rano wystartowaliśmy z hotelu, 10.20 byłam w Warszawie. Prawie wszędzie autostrady, jedziesz 130, oprócz końcówki Austrii i początku drogi w Czechach. No i katowicką do Warszawy jest kiszka, ale to ostatnie 200 km.
Nie palcem tylko samochodem. O 10 rano wystartowaliśmy z hotelu, 10.20 byłam w Warszawie. Prawie wszędzie autostrady, jedziesz 130, oprócz końcówki Austrii i początku drogi w Czechach. No i katowicką do Warszawy jest kiszka, ale to ostatnie 200 km.
rajdowcy bez przerwy?
utrzymanie średniej 100 km/h na autostradzie jest możliwe tylko bez postojów
z samej Warszawy do czeskiej granicy jedzie się prawie 7 godzin