Torac pisze:
Jechałem bez napinki, trochę zeszło poszukiwanie hotelu. A droga nie była najszybsza.Były jeszcze siły, żeby na miasto wyskoczyć i coś zjeść.
A Skopje nocą ciekawe jest bardzo.
des4 pisze:
Przy wyjeździe o świcie z południowej Polski na wieczór dojeżdża się do Leskovaca przy dość sprawnej jeździe.
Przy wyjeździe o świcie z południowej Polski na wieczór dojeżdża się do Leskovaca przy dość sprawnej jeździe.
Jechałem bez napinki, trochę zeszło poszukiwanie hotelu. A droga nie była najszybsza.Były jeszcze siły, żeby na miasto wyskoczyć i coś zjeść.
A Skopje nocą ciekawe jest bardzo.
ponad 1200 km w jeden dzień "bez napinki",
Clarkson podobny odcinek a Londynu do Mediolanu też zrobił bez napinki
wszyscy jesteśmy Clarksonami