TJL pisze:
Z moich doświadczeń w pierwszej połowie lipca raczej nie ma dużych kolejek na wspomnianych granicach.
W nocy oczywiście lepiej jechać przez centrum Belgradu autostradą miejską. Przejazd nocny przez całą Serbię zajmuje ok.5-6 h jeśli nie ma żadnych utrudnień. U mnie zawszy był dłuższy czas oczekiwania wjazdu w godzinach rannych do Grecji ( ok. 30 min) niż wjazd bladym świtem do Macedonii. Autostrada w Macedonii, co warto wiedzieć jest w bardzo kiepskim stanie (szczególnie kierunek powrotny). Jak jej nie poprawią, to lepiej nie jechać szybko, bo można przy pechu stracić oponę lub gorzej.
Pozdrawiam,
Tomek
Z moich doświadczeń w pierwszej połowie lipca raczej nie ma dużych kolejek na wspomnianych granicach.
W nocy oczywiście lepiej jechać przez centrum Belgradu autostradą miejską. Przejazd nocny przez całą Serbię zajmuje ok.5-6 h jeśli nie ma żadnych utrudnień. U mnie zawszy był dłuższy czas oczekiwania wjazdu w godzinach rannych do Grecji ( ok. 30 min) niż wjazd bladym świtem do Macedonii. Autostrada w Macedonii, co warto wiedzieć jest w bardzo kiepskim stanie (szczególnie kierunek powrotny). Jak jej nie poprawią, to lepiej nie jechać szybko, bo można przy pechu stracić oponę lub gorzej.
Pozdrawiam,
Tomek
Przejeżdżałem przez Belgrad w dzień powszedni ok 17 czyli w szczycie, sprawnie i bez korków.
Autostrada w Macedonii w obu kierunkach niezła, bez dziur i innych fajerwerków. Minus to brak poboczy w górach, ale i tak między bramkami bez problemu jechało się 100-130 km/h