KLEM pisze:
W 2013 roku byłem z rodziną na Kasandrze w Nea Skioni, bardzo malutka i przyjemna mieścinka, cisza i spokój.
Do Salonik bez problemu można pojechać, zwiedzić jaskinię Petralona czy jakoś tam podobnie. A wypoczynek i jedzonko u Martynki to poezja.
W 2013 roku byłem z rodziną na Kasandrze w Nea Skioni, bardzo malutka i przyjemna mieścinka, cisza i spokój.
Do Salonik bez problemu można pojechać, zwiedzić jaskinię Petralona czy jakoś tam podobnie. A wypoczynek i jedzonko u Martynki to poezja.
To i ja poproszę o namiary do p. Martynki. Meta na dobre jedzonko, zawsze mile widziana.
Zapraszam na blog o moich podróżach:
http://www.kempingowewycieczki.pl/
http://www.kempingowewycieczki.pl/