golibroda pisze:
• I w Serbii i w Macedonii na bramkach najlepiej płacić kartą kredytową czy płatniczą - szybko i sprawnie. Karta obciążana jest w lokalnej walucie. Płacąc w Euro gotówką jest trochę drożej - bo stawki za przejazd są zaokrąglane w górę.
• I w Serbii i w Macedonii na bramkach najlepiej płacić kartą kredytową czy płatniczą - szybko i sprawnie. Karta obciążana jest w lokalnej walucie. Płacąc w Euro gotówką jest trochę drożej - bo stawki za przejazd są zaokrąglane w górę.
O tej sprawie było tu sporo dyskusji, ale niech każdy "dusigrosz"
Na rynku bankowo-kartowym zaszły pewne zmiany i niestety zdecydowana większość banków w ten czy inny sposób podniosła prowizje za transakcje bezgotówkowe w walutach obcych. Przykładowo, w popularnym mBanku, od marca, będzie to 5,9% w/s do kursu organizacji płatniczej (z grubsza ten kurs przypomina kurs średni NBP) w przypadku kart VISA. Karty MC rozliczane po kursie sprzedaży waluty w banku- wychodzi identycznie, bo kurs kiepski. Niemalże 6% prowizji to jest bardzo bardzo drogo.
Inne banki nie są dużo lepsze i masowo pogorszyły kursy. Chlubnym wyjątkiem (nie wiadomo jak długo!) są niektóre karty Raiffeisen-Polbank, które przeliczane są wg kursu organizacji płatniczej bez dodatkowych prowizji.
Tak tylko mówię- ja nadal podchodzę do sprawy bezstresowo, gotówki nie lubię i nadal za granicą świadomie macham kartą mBanku (lub Diners Club- tu akurat kursy są bardzo dobre, tylko akceptowalność słaba), ale czasy, kiedy można było polecać kartę mBanku jako TANIĄ opcję niestety minęły.
Akurat dość dobrze (chociaż tylko hobbyistycznie) siedzę w temacie, więc gdyby ktoś miał jakieś pytania albo wątpliwości co do sposobu, w jaki banki przeliczają kursy walut, służę pomocą.