pawelh pisze:
Turysta ok,ale kuszeni ułatwieniami opanują Gr podobnie jak Cypr czy MNE
W 2009 w okolicy Kavali przez kilka dni mieszkałem w jednym apartamencie z Bułgarem,który nie ukrywał,że na zlecenie rosyjskich mafiozów wyszukuje miejsc pod inwestycje.
Turysta ok,ale kuszeni ułatwieniami opanują Gr podobnie jak Cypr czy MNE
Oj tam zaraz "mafiozi" - biznesmeni/inwestorzy ...
To jest też kolejna bolączaka. Sporo Greków sprzedało za dobrą cenę swoje ziemie nad morzem pod rózne ośrodki, apartamentowce, domki dla cudzoziemców.
I taki resort zatrudnia potem Bułgarów, Polaków aby było taniej i jak to jest sieciówka zagraniczna to MOZE mają z tego mniej pieniedzy.
Ale na pewno - nawet wokoło resortu są jakieś usługi które mogą świadczyć okoliczni Grecy.
Znam tawerny na południu Krety, które poza sezonem zyją również z cudzoziemców, ktorzy się tam osiedlili i się stołują