Ja bardzo lubię Greków i nie wyobrażam sobie wakacji letnich bez wyjazdu do Grecji, ale jak czytam te wpisy o pracowitości Greków to chyba rozmawiamy o dwóch różnych nacjach.
Dam przykład.
Mój kolega ma w Atenach firmę zatrudnia kilku handlowców, w większości Polaków - dlaczego?
Siedzimy w Warszawie w moim mieszkaniu i kolega monitoruje handlowców. Wszyscy pracują uwijają się jak mrówki a jeden (jeden jedyny Grek) zamiast pozyskiwać nowych klientów czas swój w pracy przez dobre dwie godziny umila sobie na Facebooku i pewnie spędził by tak cały dzień gdyby nie interwencja "szefa".
Mogę podać więcej przykładów pracy greckich pracusiów.
Jest różnica między "ciężką" pracą w Grecji a "zapier..." w Polsce i jakoś Polacy nie płaczą nad sobą tylko tyrają i to za grosze w porównaniu z Grekami.
Trochę szacunku do rodaków w kraju..... nabraliście złych manier zbyt długo mieszkając w Grecji.
Dam przykład.
Mój kolega ma w Atenach firmę zatrudnia kilku handlowców, w większości Polaków - dlaczego?
Siedzimy w Warszawie w moim mieszkaniu i kolega monitoruje handlowców. Wszyscy pracują uwijają się jak mrówki a jeden (jeden jedyny Grek) zamiast pozyskiwać nowych klientów czas swój w pracy przez dobre dwie godziny umila sobie na Facebooku i pewnie spędził by tak cały dzień gdyby nie interwencja "szefa".
Mogę podać więcej przykładów pracy greckich pracusiów.
Jest różnica między "ciężką" pracą w Grecji a "zapier..." w Polsce i jakoś Polacy nie płaczą nad sobą tylko tyrają i to za grosze w porównaniu z Grekami.
Trochę szacunku do rodaków w kraju..... nabraliście złych manier zbyt długo mieszkając w Grecji.