des4 pisze:
wąwóz Samaria w takiej wersji to jak lizanie cukierka przez papierek
rozumiem zapędy indywidualistyczne, ale fanatyzm wszędzie szkodzi, znacznie wygodniejsza i atrakcyjniejsż opcją jest wykupienie Samari w lokalnym biurze, z transportem na płaskowyż, przejściem calego wąwozu i powrotem promam/autokarem
wąwóz Samaria w takiej wersji to jak lizanie cukierka przez papierek
rozumiem zapędy indywidualistyczne, ale fanatyzm wszędzie szkodzi, znacznie wygodniejsza i atrakcyjniejsż opcją jest wykupienie Samari w lokalnym biurze, z transportem na płaskowyż, przejściem calego wąwozu i powrotem promam/autokarem
Na wszystko masz gotowa odpowiedź.
ALe ja mam trójkę dzieci która nie lubi autobusami po górach.
A statkiem, łodzią uwielbiają. Żona też tak woli.
Cukierków nie jadam ...
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
dubaj pisze:
Ja w 2,5 godziny do Grecji,
samochodziarze w dwa dni.
Ja w 2,5 godziny do Grecji,
samochodziarze w dwa dni.
Licząc wyjazd od momentu wyjścia z domu do kwatery:
- dojazd do lotniska - 1 godz
- na lotnisku 2 godz przed lotem
- lot powiedzmy 2-3 godz
- bagaże, auto, dojazd na kwaterę 1 godz (jak z Aten na Peloponez to 3-4 godz)
Bardziej realny czas to 6 godzin ... pisanie o czasie całkowitym 2,5 to przesada