Nie dajmy się zwariować- przeczytajcie, ile osób zginęło / zostało rannych w trakcie tej ostatniej "akcji". To była- jak gazety opisują- po prostu regularna bitwa i nie było wiadomo wcale, jak się zakończy. Pewnie stąd profilaktyczne zamknięcie autostrady (chociaż z tego co opisywano, nie pamiętam, mogę się mylić, ale chyba walki miały miejsce w bezpiecznej odległości od drogi).
Demonstracje, jakkolwiek duże by nie były, nie powinny w żaden sposób wpłynąć na przejezdność autostrady.
Zresztą, w najgorszym razie czeka Was +kilka godzin na powrót do trasy na Bułgarię.
Ostatnio dowiedziałem się od człowieka, który naście lat temu pracował jako pilot wycieczek autokarowych do Grecji, że w 2000 roku i później jeździli autokarami przez Serbię, która chyba jeszcze wtedy należała do Milosevica albo była świeżo po nim... A Wy się tu jakąś jednorazową bitwą przejmujecie
Demonstracje, jakkolwiek duże by nie były, nie powinny w żaden sposób wpłynąć na przejezdność autostrady.
Zresztą, w najgorszym razie czeka Was +kilka godzin na powrót do trasy na Bułgarię.
Ostatnio dowiedziałem się od człowieka, który naście lat temu pracował jako pilot wycieczek autokarowych do Grecji, że w 2000 roku i później jeździli autokarami przez Serbię, która chyba jeszcze wtedy należała do Milosevica albo była świeżo po nim... A Wy się tu jakąś jednorazową bitwą przejmujecie