bodek1 pisze:
Ostatni wyjazd to blisko 3 h ,w nocy to zawsze chłodniej, ale za głośno i jasno , drzemać się nie da ,zapasowy kierowca nie wytrzymałby ciśnienia podjeżdżając do przodu.
.
Szkoda ,że nie ma po stronie serbskiej takiej infrastruktury basenowej jak u Madziarów.
Dałbym radę jeszcze może podjechać w okolice Belgradu ,tylko stanie w upale na granicy.
Ostatni wyjazd to blisko 3 h ,w nocy to zawsze chłodniej, ale za głośno i jasno , drzemać się nie da ,zapasowy kierowca nie wytrzymałby ciśnienia podjeżdżając do przodu.
Szkoda ,że nie ma po stronie serbskiej takiej infrastruktury basenowej jak u Madziarów.
Dałbym radę jeszcze może podjechać w okolice Belgradu ,tylko stanie w upale na granicy.
Jak widziałem dużo Aut do granicy to brałem na Tompe i 5 min na granicy a nawet z marszu, ale musisz doliczyć przejazd przez Subotice Tompa to jakieś 30 min więcej. Przez Roszke najwięcej stałem 1,5 h no i sceny dantejskie się działy i dużo kobiet w chustach.
Ale wszystko trzeba doświadczyć. Jak znajdę filmiki z granicy to puszczę jutro.
Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...