Grecja
GRECJA-forum turystyczno-społecznościowe
W S T E P N I A K
Grecja – kraj słońca, błękitnego morza, białych domków i wielkiej historii. Jednocześnie kraj wielkich kontrastów, borykający się z niezliczonymi problemami społecznymi. Biedny kraj bogatych ludzi – takie określenie gdzieś usłyszałam. Czy słuszne? Skąd wzięło się powiedzonko „nie udawaj Greka?” :) Zapraszam do udziału w dyskusji na te i inne tematy… razem możemy spróbować tak naprawde zrozumieć i poznać ten kraj, zobaczyć go z perspektywy nie tylko turysty, ale także potencjalnego mieszkańca… w końcu jesteśmy w Unii :)
|
mikekola
|
31.05.2015 23:12:54
|
Lokalizacja:
Kraków
Posty: 303 #2116641
|
pioszczep pisze:
No dobrze - a teraz bez żadnych ukrytych albo i nie kontekstów. Ja z czystej ciekawości jestem ciekaw Waszych opinii o trasie przez RO i BG.
Wałkowane na forum 2002 razy. Powtórzę po raz 2003-ci:
Trasa jest przejezdna. Da się nią dotrzeć na miejsce. W porównaniu do podróży wzdłuż E75, jeśli celem jest dotarcie do Grecji, trasa przez Rumunię i Bułgarię (w jakimkolwiek wariancie) zupełnie nie ma sensu:
- Ekonomicznego: niepłynny ruch o dużym natężeniu, o ile nic się nie zmieniło, to koniecznie winiety oraz opłata za most w Vidin/Calafat. Paliwo w porównywalnych cenach co w Serbii/Macedonii.
- Czasowego: Bez porównania zupełnie. Potrzeba ekstra 1 dzień, żeby tę trasę pokonać.
- Wytrzymałościowego: Poza niewielkimi odcinkami, brakuje autostrad, a drogi krajowe w obu państwach pozostawiają wiele do życzenia.
Wystarczająco dokładnie, czy mamy opisać każdą dziurę (dosłownie: dziury w asfalcie i w przenośni, tzn. każdy z pierdyliarda terenów zabudowanych, które trzeba pokonać, vs. dosłownie kilka w Serbii)? A zawsze tez można spoglądnąć na mapę, wyznaczyć trasy i stwierdzić od razu, że to kompletny bezsens. |
| Aby pisać na forum musisz się zalogować !!! |
|