sylbiel pisze:
Bo jak by "rajankiem" przyleciał o 9 rano, to by go z honorami w hotelowych drzwiach witali i do pokoju prowadzili; a jakby "rajankiem" wracał (o 20.30 miałby na przykład wylot) to w pokoju hotelowym do 20 mógłby być, jeszcze by go na lotnisko zawieźli...
Bo jak by "rajankiem" przyleciał o 9 rano, to by go z honorami w hotelowych drzwiach witali i do pokoju prowadzili; a jakby "rajankiem" wracał (o 20.30 miałby na przykład wylot) to w pokoju hotelowym do 20 mógłby być, jeszcze by go na lotnisko zawieźli...
Znowu sarkazm jak kulą w płot
Dla tych co nie potrafią rozumieć słowa pisanego: jak sam sobie organizujesz czas to masz świadomość, że takie sytuacje mogą się zdarzyć. I nawet je planujesz.
I oto niektórzy potrafili się o to czepiać.
A tymczasem jak widzę i w biurach podróży można spędzić dzień z bagażami przy basenie.
I tyle pani Sylbiel