węgierskie winiety tylko przez internet.
parę lat temu jechaliśmy w tamta stronę na wakacje i na pierwszej stacji za słowacką granicą za winetami stało coś 10 osób, zeszło się ponad pół godziny w ogonku, od tej pory kupuję tylko przez sieć, a na stacji popijam kawkę obserwujac językowe wygibasy rodaków
parę lat temu jechaliśmy w tamta stronę na wakacje i na pierwszej stacji za słowacką granicą za winetami stało coś 10 osób, zeszło się ponad pół godziny w ogonku, od tej pory kupuję tylko przez sieć, a na stacji popijam kawkę obserwujac językowe wygibasy rodaków