Wydaje mi się, że policja, ochrona ma duży problem w Grecji.
Odpływaliśmy 3 sierpnia z Patry do Włoch.
Prom miał opóźnienie, więc zaparkowaliśmy na parkingu dla tirów/kamperów (bo mu z przyczepką)
a tu "sajgon"
Grupki ciemnych obywateli w ciemnych ubraniach są przepędzane ze strefy chronionej (po tak zwanej odprawie) przez policję i ochronę.
Tamci zwinnie przeskakują ogrodzenia (w tym te z drutami kolczastymi) a policja tylko ich gania na sygnale, nie zbliżajac się na więcej niż 10 metrów ...
Taka zabawa w "kotka i myszkę".
Dlatego wiele osób decydowało się na wcześniejszą odprawę i wolało być w tej strefie bez tych atrakcji
Odpływaliśmy 3 sierpnia z Patry do Włoch.
Prom miał opóźnienie, więc zaparkowaliśmy na parkingu dla tirów/kamperów (bo mu z przyczepką)
a tu "sajgon"
Grupki ciemnych obywateli w ciemnych ubraniach są przepędzane ze strefy chronionej (po tak zwanej odprawie) przez policję i ochronę.
Tamci zwinnie przeskakują ogrodzenia (w tym te z drutami kolczastymi) a policja tylko ich gania na sygnale, nie zbliżajac się na więcej niż 10 metrów ...
Taka zabawa w "kotka i myszkę".
Dlatego wiele osób decydowało się na wcześniejszą odprawę i wolało być w tej strefie bez tych atrakcji